| Parking P+R będzie. Co z przystankiem? |
|
|
|
| wtorek, 15 marca 2011 12:45 |
|
Jedne inwestycje kuleją, inne idą pełna parą do przodu. Szkoda tylko, że do tanga trzeba dwojga. W niektórych przypadkach, by inwestycja była w pełni gotowa, skoordynować należy prace dwóch przedsięwzięć. Nie tylko węzeł Łopuszańska ma z tym problemy. Może zdarzyć się tak, że zostanie wybudowany parking P+R, a przystanku kolejowego nie będzie.
Nawet jeśli parking zostanie zbudowany, może on nie pełnić funkcji typowego parkingu P+ R. Miejsca parkingowe parkuj i jedź powstają po to, by kierowcy samochodów mogli zostawić auta i dojechać do centrum komuniakcją miejską. W Ursusie może być tak, że po prostu nie będzie się do czego przesiąść. Zarząd Transportu Miejskiego prognozuje, że w połowie przysżłego roku parking P+R będzie gotowy. Podobnej deklaracji nie jest w stanie złożyć PKP. Przystanek kolejowy jak na razie jest tylko na makiecie. A pracy jest dużo. Najpierw trzeba przesunąć o kilka metrów tory. Jednak żeby to zrobić PKPmusi przejąć kilka działek. Potrzebna jest również decyzja o ustaleniu linii kolejowych. Wniosek o jej wydanie zostanie ponownie przygotowany, ponieważ w momencie, kiedy koleje chciały go złożyć, geodeci podzielili strategiczne dla budowy torów działki na mniejsze powierzchnie. W tej sytuacji niewyobrażalnie trudno jest mówić o przypuszczalnym terminie zakończenia inwestycji. Budowa przystanku przesiadkowego w Ursusie jest bardzo ważnym aspektem nie tylko dla funkcjonowania parkingu P+R, ale również niesie ze soba strategię działań dla budowy przejścia podziemnego pod torami. |
;









